O co chodzi?

W skrócie – o to, że tłumacz języka migowego w telewizji jest zbyt mały! Nie da się go oglądać przez dłuższy czas, jest to bardzo męczące.

Widzieliście zapewne na różnych programach telewizyjnych migającego człowieka w prawym dolnym albo lewym dolnym rogu ekranu. Jest to tłumacz języka migowego. Kiedyś byli to tłumacze systemu językowo-migowego, teraz zaś są to najczęściej tłumacze polskiego języka migowego.

Polski język migowy to język mniejszości kulturowo-językowej Głuchych. Jest wykorzystywany codziennie przez kilkadziesiąt tysięcy głuchych Polaków.

Ustawa i rozporządzenie o PJM i napisach

Zgodnie z Ustawą z dnia 22 marca 2018 r. o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji nadawcy telewizyjni mają obowiązek zapewnić dostępność poprzez tłumacza języka migowego, napisy i audiodeskrypcję do 2025 na poziomie co najmniej 50% kwartalnego czasu nadawania programu. Rozporządzenie KRRIT precyzuje, ile PJM i napisów ma być w różnych typach programów telewizyjnych. Do 2025 roku udział procentowy napisów i tłumacza języka migowego znacząco wzrośnie. W programach uniwersalnych ma być minimum 40% napisów i 3% PJM, informacyjnych – 44% napisów i 6% PJM, filmowych – 43% napisów, w kanałach dziecięcych – 20% PJM.

Wytyczne dotyczące tego, jak ma odbywać się realizacja napisów i tłumaczenia na język migowy, wydaje Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Takie stanowisko zostało wydane dla napisów:

Stanowisko w sprawie jakości i sposobu realizacji napisów dla niesłyszących w utworach audiowizualnych z dn. 01.02.2016

http://www.krrit.gov.pl/krrit/aktualnosci/news,2213,stanowisko-w-sprawie-jakosci-i-sposobu-realizacji–napisow-dla-nieslyszacych-w-utworach.html

Brak regulacji dla tłumaczenia na język migowy

Dla tłumaczenia na język migowy takiego stanowiska nie ma. Zwróciliśmy się z apelem do KRRiT o wydanie go i otrzymaliśmy pismo, że zostaną podjęte działania w tym kierunku. Nie wiemy jednak, jak długo przyjdzie nam na nie czekać, ani jak będą one sformułowane. Nasze postulaty można znaleźć tutaj.

Jak obecnie wyglądają tłumaczenia w telewizji?

Z powodu braku wytycznych oraz obowiązku tłumaczenia na język migowy, nadawcy telewizyjni postanowili zamieszczać tłumacza w sposób nie spełniający standardów jakości, jakie widujemy za granicą. Tłumacz jest bardzo często wielkości 1/32 ekranu, co uniemożliwia obejrzenie nadawanego programu.

W transmisjach internetowych z Kancelarii Premiera, gdy nie ma belek informacyjnych, obraz tłumacza wisi „w powietrzu”, co sprawia groteskowe wrażenie tłumacza bez nóg. Pod tłumaczem jest dużo miejsca, które można wykorzystać na powiększenie go. Ułatwiłoby to oglądanie programu.

Tłumacz „w powietrzu”

Zdarza się, że tłumacz się pojawia przykryty belką informacyjną nadawcy. Taki sposób zapewniania dostępności mija się zupełnie z celem.

Tłumacz przykryty belką informacyjną nadawcy

Opór nadawców telewizyjnych przed powiększeniem rozmiaru tłumacza wynika z niezrozumienia naszych potrzeb. Dlatego tak bardzo są potrzebne wytyczne KRRiT.